Na stoku
Na stoku można poczynić ciekawe socjologiczne obserwacje: a to Pan się popisuje swoimi umiejętnościami obrotu dookoła własnej osi podczas zjazdu, a to Pani chichocząc głośno czule gładzi swojego Pana po karku, a to grupka nastolatków klnąc, plując i charcząc mile spędza czas we własnym gronie, a to dwójka nieopierzonych narciarsko małolatów ma na sobie co najmniej po 4 tysiące złotych każdy. Przez chwilę wszyscy wspólnie uczestniczą w białym szaleństwie. A później każdy odjedzie we własną stronę - Pan za swoje biurko w państwowym urzędzie, Pani do swojego męża, nastolatki do szkoły, gdzie w zasadzie robić będą to samo (klnąć, pluć i charczeć), a małolaty do swoich nianiek.